Category: news

Europejski Festiwal Smaku – Lublin 2013

Wywiad i fragment relacji z koncertu

Фестиваль Бард-рока Коктебельские встречи — 2013

Chciałabym jeszcze wrócić do naszej podróży na Krym, która była najpiękniejszą podróżą Transloli. A była tam bardzo długa jazda pociągiem i napotykane po drodze babuszki sprzedające na stacjach czeburiaki, warieniki i wszystkie te utopione w tłuszczu pierogi z tajemniczymi farszami, ciepłe morze, gorąca plaża i egzotyczne krajobrazy, figi które codziennie rano zrywałam z krzewu rosnącego przed naszym domem. Ale najważniejsze były spotkania z ludźmi. Piękni ludzie którzy nas gościli i szaleni bardowie z którymi miałyśmy przyjemność wspólnie muzykować a potem prowadzić rozmowy do rana popijając na przemian krymski koniak z młodym winem. Na swojej skórze doświadczyłyśmy serdecznej gościnności ze strony Rosjan i Ukraińców.Zostały wspomnienia i tęsknota za wszystkimi i każdym z osobna.Od czasu powrotu codziennie odbieram listy z podziękowaniami za naszą muzykę,choć to melodie Janki przeważnie grałyśmy. Dzisiejszy list jest jednak szczególnie dla mnie ważny i pozwolę sobie go wkleić:
Jest tam napisane,że Roman Neumojew,lider grupy „Instrukcja po wyżywaniju” przyjaciel Janki i Lietowa, jeden z nielicznych pozostałych klasyków sybirskiego punka zostawił taki wpis pod filmikiem z fragmentem naszego koncertu:”Translola- jeden z moich ulubionych zespołów. Brawo dziewczyny” i dalej komentarz że pochwała od niego to tak jak by sama Janka pochwaliła.
I naprawdę ciepło się robi na sercu. E.L.
Ewa, обратите внимание на комментарии здесь: https://vk.com/wall-55520242_267 Роман Неумоев пишет: „Translola – одна из самых любимым моих групп! Браво, дивчины!!!” Если не знаете, Роман Неумоев – лидер группы „Инструкция по выживанию”, друг Янки и Летова, один из немногих оставшихся „классиков” сибирского панка. Похвала от него – то же самое, что от самой Янки.

20 sierpnia ruszamy na Krym.

Trasa-Kraków-Przemyśl, potem przejście przez granicę, tam marszrutka do Lwowa, we Lwowie nocleg i rano pociągiem do Symferopola. W Symferopolu,  zaraz po wyjściu z pociągu pierwszy koncert,  a rano z całą załogą festiwalu kierunek- Koktiebel!

„Koktiebelnyje wstrieczi ” to festiwal poświęcony pamięci Gienadija Żukowa, dla nas nowe wyzwanie bo musimy przygotować choć jedną pieśń? piosenkę? w oryginale. No i jest, nazywa się „Żałoba Akuna” ,baardzo smutna, kto to jest do diabła Akun? ktoś wie?

A może ktoś się pokusie o tłumaczenie?

Wrzucam tekst

ЖАЛОБА АКЫНА

Если в этой пустыне нет путника, кроме меня,

jeśli w etoj pustynie niet putnika,kromje mienja

то кому передам я все то, что влачу за плечами?

To kamu periedam ja wsjo to,szto wlaczu za plieczami

Если в каждом ауле лишь дети мои и родня,

Jesji w każdom aule lież dzieti moi i radnja

то кому же поведать семейные наши печали?

To kamu że pawiedat semejnyje naszi pieczali

Если каждое слово звучит на родном языке,

jeśli każdoje slowo zwuczit na radnom jazykie

как узнаю – богат ли язык у <родного> народа?*

kak uznaju -bagat li jazyk u rodnowo naroda

Если только пять пальцев на каждой руке,

Jesli tolko pjat palcow na każdoj rukie

то насколько меня обсчитала природа?

To naskolko menja absczitala priroda

Jeсли сioстры красивы, а сестрам подобны цветы,

Jesli siostry krasiwy , a siostram padobny cwiety

а цветы затмевает, в цветах увjeдая, пaдруга,

a cwiety zatmiewajet, w cwietach uwjedaja ,padruga
кто цветок принесет мне с далекого луга,

kto cwietok priniesiot mnie s dalokowo ługa

чтобы помнил**, что нету иной красоты?

Sztob zapomnił , szto netu jenoj krasaty

Если сердце одно – как возлюбленной каждой отдать?

Jeśli serdce adno-Kak wazljubliennoj każdoj atdat

Если мало мне рук – как любимых детей обнимать?

Jesli mało mnie ruk-Kak ljubimych dzietiej abnjemat

Если мало мне пальцев – как струны заставить звучать

Jesli malo mnie palcew -kak struny zastawit zwucziat

в лад с душой, что – как дерево – высохнет, стоя

w ład s duszoj ,szto -kak dzieriewo-wysechniet,stojat

без ответа небес?

Bez atwieta niebies

Кто мне скажет: „Утешься, акын.

Kto mnie skażet Utieszsja,akun

Во вселенной все – так. И не будет иным…” –

wa wsielionnoj wsje-tak.I nie budziet inym


Чтобы стал я спокоен?***

Sztoby stał ja spakojen

 

Niemiecka trasa lipiec 2013

Już za nami!!!!!sześć koncertów w sześciu europejskich miastach, w tym Kraków i Piękny Pies- Kiwi płakał ze wzruszenia, a to chyba coś znaczy. Duży festiwal w Kludenbach, aż na granicy z Luksemburgiem, słońce, nagie, nocne  kąpiele w potoku, fantastyczna scena i nagłośnienie, fantastyczne kobiece składy z całego świata, indiański warsztat dr Langa i twarde niemieckie  kobiety które straciły zimną krew i rzucały instrumentami, Amina,Amina,Amina i jej gitarra . Poza tym Halle i ogromny skłot- myślałyśmy że  zamek Drakuli,ale nie, tam publiczność  która przyszła posłuchać tylko Transloli- swoją drogą w Halle nie wypełniłam druczków Gema-odpowiednik ZAiKS.  U  nas, czyli w Polsce wydaje się że nieważne, ale tam za zachodnią granicą niewypełnienie, nabiera znamion przestępkoncert piękny pies trans 2013stwa.

 

 

 

 

Giesen i Cafe Amelie – czyli lewacki KLUB  z punkową załogą.Niezapomniane chwile w Zoro squot  w Lipsku i powtórne spotkanie z nowozelandzkim DIE,DIE,DIE. Chemnitz i kłopoty z perkusją, ale potem publiczność,która nie chciała abyśmy przestały grać.

Czyli udało się, na przekór i na pohybel.  Howk!!!

Rosyjskie Śniadanie w Klubie: Imperium kontratakuje

Rosyjskie Śniadanie w Klubie: Imperium kontratakuje. Polska i rosyjska kultura – dialog czy dominacja?

Uczestnicy: Paweł Potoroczyn, Maciej Nowak, Paweł Rudniew, Dmitrij Rienanski. Moderatorzy: Agnieszka Lubomira Piotrowska, Roman Pawłowski

Translola to wyjątkowe zjawisko na polskiej scenie rockowej i to nie tylko dlatego, że grupę tworzą same kobiety, ale również ze względu na wyjątkową mieszankę rock’n’rollowego temperamentu i słowiańskiej wrażliwości.

Na debiutanckiej płycie Transloli znajduje się dziesięć piosenek skomponowanych do tekstów zespołu, wierszy poetek – Anny Świrszczyńskiej, Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej, a także rosyjskiego symbolu kultury niezależnej – Janki Diagilewej.

Translola powstała w 2008 roku i do tej pory zagrała około 100 koncertów nie tylko w całej Polsce (m.in. podczas krakowskiej Nocy Poezji, jako gwiazda Przeglądu Kapel Studenckich czy gość specjalny na jubileuszu 25-lecia Sztywnego Pala Azji w warszawskich Hybrydach), ale również poza granicami, m.in. w Niemczech – Lady Fest Berlin, Lady Fest Lipsk, Irlandii (Cork X Southwest Music & Arts Festiwal) czy Rosji (festiwal w Permie na zaproszenie niemieckiego stowarzyszenia współpracy kulturalnej MitOst).

Wszędzie zespół przyjmowany jest entuzjastycznie i ma coraz większą liczbę fanów, co pokazała choćby siedmiokoncertowa trasa po Niemczech w czerwcu 2012 roku.

Bardzo ważnym elementem zarówno występów, jak i płyty Transloli są piosenki Janki Diagilewej, przedwcześnie zmarłej wybitnej rosyjskiej pieśniarki i poetki. Diagilewa w Polsce jest praktycznie nieznana, ale w niektórych środowiskach rosyjskich uznawana jest za twórczynię kultową. Ta fascynacja spotkała się z zainteresowaniem rosyjskich mediów, czego dowodem wywiad w „Komsomolskiej Prawdzie”, jednej z najpoczytniejszych gazet u naszych wschodnich sąsiadów, mającej wielomilionowy nakład, a także zaproszenia na dalsze koncerty.

Kraków 24.03.13

Kątem oka zobaczyłam ogromnego pająka krzyżaka – był paskudny, przerażający. Strasznie się bałam, wrzeszczałam, a potem poczułam że mam go w ustach, brrr, okropne.

Obudziłam się i  kliknęłam sennik polski-

PAJĄK KRZYŻAK-SZCZĘŚCIE, ZABIĆ PAJĄKA KRZYŻAKA – ZWYCIĘSTWO.

A więc czeka nas zwycięstwo!!!

Trzeciego dnia po śnie, Owsiak ogłosił w trójce listę 26 zespołów zakwalifikowanych do półfinału Przystanku Woodstock. Translola też była na liście.

Hurra, nie chciało mi się wierzyć, a potem fala szczęścia, no takiego zadowolenia, spełnienia, że warto robić to co się kocha. I teraz kiedy trudno, bo zespół trochę w rozsypce, myślę o pająku, bo wiem że jeszcze chwila i przyjdzie ktoś, kto będzie z nami totalnie kompatybilny!!!

Kraków 22.03.13

Znamy półfinalistów Eliminacji do Przystanku Woodstock 2013. Po długich i burzliwych obradach jurorzy konkursu doszli do porozumienia i wybrali 29 zespołów zakwalifikowanych do kolejnego etapu walki o „najpiękniejszy festiwal świata”. To jednak zaledwie jedna z kilku ważnych dla przebiegu całego przedsięwzięcia informacji.
Do półfinałów piątej edycji Eliminacji do Przystanku Woodstock Gosia Kaczmarek, Jurek Owsiak, Andrzej Puczyński, Tomasz Kasprzyk i Krzysztof Dobies postanowili zaprosić zespoły: Ametria, Another World, Audiofeels, Bezjahzgh, Cała Góra Barwinków, Candida, Charlie Monroe, Chassis, Chemia, Damiana Ukeje, Empire, Funk Master Punk, Future Folk, Gomor, Hedfirst, Labirytm, Lolo Ferari, Mama Selita, Offensywa, Power of Trinity, Skowyt, Stonnard, Tommy Say No, Trans Lola, Transsexdisco i Venflon.
Wyżej wymienione zespoły będą walczyć o udział w finale imprezy, który tradycyjnie odbędzie się we wrocławskim klubie Eter, w tym roku 16 czerwca.

Kraków 17.02.13

Minęło już trochę czasu i może najwyższy, żeby napisać parę słów,od siebie,od serca.

Fajnie jest być przez cztery lata w kobiecym bandzie,to mocne i pouczające doświadczenie.

Można się sporo nauczyć,sporo przeżyć, w sensie dorobić własnej historii.

Myślę,że to jedno z najważniejszych doświadczeń w moim życiu- współpraca z kobietami.

Potocznie mówi się,że kobietom z kobietami jest trudniej.

Powiedziałabym, że jest inaczej. Z jednej strony jest dużo wsparcia, zrozumienia , z drugiej,te wszystkie rozpierdalające emocje.

Chciałabym napisać, że w naszym zespole było dużo, nawet bardzo dużo trudnych chwil, ale było też duużo śmiechu i za tym najbardziej będę tęsknić.

Za tymi wszystkimi trasami, kiedy  ściśnięte siedziałyśmy  w osobowym samochodzie i opowiadałyśmy niekończące się historie oraz warianty ich rozwiązań i śmiałyśmy się szczerze do rozpuku, a potem przyjeżdżałyśmy do kolejnej miejscowości, kolejnego klubu, rozkładałyśmy sprzęt,grałyśmy dla ludzi,którzy przyszli nas posłuchać,a potem nocleg, zawsze niewiadoma, czasem cztery w jednym łóżku i znów opowieści i wrażenia z koncertu. To jest piękne,dla tego warto żyć.

Czas pokazuje ,że ludzkie drogi się rozchodzą, z różnych powodów.

Długo zastanawiałam się, dlaczego kobiece zespoły się rozpadają?

Czy one, czyli my, mamy inaczej niż faceci?

Myślałam sobie tak: Faceci grają do jednej bramki, a kobiety nie.

Za punkt honoru postanowiłam sobie udowodnić, że kobiety też potrafią grać do jednej bramki.

Życie pokazało, że jest życiem.

Po czterech latach wspólnego grania, zespół Translola się podzielił.

Gabi postanowiła iść własną drogą, a zespół, który dalej chce grać, będzie tworzyć swoją historię.

Trudne to i smutne dziś. A czas pokaże…jak zwykle zresztą.

To i tak dużo ode mnie,HOWK.

Nie tak dawno temu,bo w grudniu 2012, przy okazji urodzin UFY w Wawie, rozmawiałam z Agatą Byrską, liderką Rajstop Heleny, o tej labilności kobiecej i z czego ona wynika ,obiecałyśmy sobie, że opiszemy własne doświadczenia, co niniejszym czynię i czekam na twoje refleksje Agata.

  • Agata Byrska przede wszystkim wielka szkoda, miałam nadzieję, że to się nie wydarzy..że to kryzys, który minie. tworzyłyście i tworzycie niepowtarzalny zestaw, od początku bardzo Wam kibicuję, wspieram w myślach..pamiętam nasz pierwszy wspólny koncert w Wwa na Pomadzie, pamiętam Wasz entuzjazm kiedy się spotkałyśmy..od razu padło zaproszenie na Transsmisję..potem kolejne wspólne koncerty..i to zupełnie nowe, dające wsparcie i siłę uczucie, kiedy grałyśmy na jednej scenie..Jak tylko przeczytałam Twój Ewo post, zrobiło mi sie cholernie źle..Rajstopowy skład też przeżywał trudy i znoje… Szczegółów nie będę wklejać ze względów osobistych..z pewnością nie ominęły nas przykrości, konflikty, burzliwe próby../choć nasz skład skomponował się zupełnie spontanicznie i od początku był bardziej zabawą, niż serio serio/..Gdzieś tam górę bierze ego, gdzieś brak wiary i wytrwałości, czasem ktoś kogoś nie lubi i nie może, nie chce się ponad to wznieść. Mam wrażenie, że my kobiety musimy bardziej walczyć o swoją twórczość, o to, co dla nas ważne. Musimy więcej i częściej dokładać do ognia, nie zatrzymywać na sprawach małej wagi, bo doskonale rozpraszają na drodze do spełnienia. Jeśli ktoś myśli, że nikt i nic nie stoi nam na tej drodze, jest w błędzie.. Czasem są to nasze wewnętrzne głosy, kompleksy, czasem ktoś, kto podważa naszą wartość, czasem jest to kultura, w której żyjemy, czasem używki, kasa, prestiż..Ważna jest świadomość tych zagrożeń i walka z nimi..najlepiej twórcza, pełna humoru i muzyki. Ewa, mimo wszystko mam poczucie, że przecieramy szlaki. Translola pokazała, że można, że warto. Nawet jeśli jedna z Was odchodzi – zespół trwa, trwa Wasz dorobek. Gabi też z pewnością nosi to wszystko w sercu:) Czasem trudno spotkać się przy jednej bramce, gdy każda widzi ją w innym miejscu, w innym kształcie, gdy zmieniają się priorytety../Ach gdybym ja mogła cofnąć czas byłabym mądrzejsza, bardziej dojrzała..ale cóż, może tych błędów i potknięć nam i innym trzeba? /(brzmię patetycznie, ale nie potrafię inaczej). Widzę u kobiet ten głód duszy, tę tęsknotę za twórczym, pełnym pasji i siły życiem. Niektóre są gotowe się o to bić i robić intrygi, co jest, myślę, wybaczalne:) Translola pokazała, że kobiety mają głos, że potrafią być razem. Dla mnie to ogromna wartość i tego się trzymam!!
  • Paulina Bisztyga Ciesz się babską kapelą bo po pierwszej świetnej płycie się rozpadnie !oto moja propozycja innego spojrzenia na sprawę.Może właśnie babskie kapele po to są ?żeby cieszyć się nimi jak jakimś motylem ?żeby kibicować ,obserwować jak się rozwijają,jak brzmią coraz lepiej ?a potem się dowiadywać,że przyszły emocje,jakieś małe fochy?którymi facet pewnie nigdy by się nie zajął?jakiś mały podkopik w białych rękawiczkach ?wreszcie facet ?pieluszka ,dziecko ?plotka,jakieś zbyt mocne słowo wypowiedziane głośniej ?zazdrość ?nagła nieumiejętność komunikacji oczywiście spowodowana niczym?Może właśnie ta kruchość, ta ciekawość co by się stało gdyby się nie rozpadły czyni ten malutk,i nawet jeszcze nie rynek ,a jakiś placyk zabaw babskiego grania tak fascynującym ?Płakałam za Trabantkami,płaczę za Translolą .Emocje -ot początek i koniec:)

Ewa Langer-bas

Translola – „Translola”- tegoslucham.pl

Nie wiem czy zauważyliście, ale coraz głośniej słuchać w polskiej muzyce kobiety. Nie tylko śpiewające aksamitnym głosem, ale także zakładające „babskie zespoły” i grające muzykę, którą zwykło się przypisywać facetom.

Przy okazji artykułu o Pochwalonych pisaliśmy o kobiecej fali w polskiej muzyce. Przyszedł czas żebyście poznali Translolę, krakowski zespół z pogranicza rocka i (post) punk rocka, składający się z samych dziewczyn. Czy to coś niezwykłego? Nie oszukujmy się – wciąż jest to swego rodzaju atrakcją i wyróżnikiem, bo kto pisze, że zespół X składa się z samych facetów? Ale do rzeczy…

Translola istnieje od 2008 roku, a w jej skład wchodzi Gabi (wokal), Ewa (bas), Amina (gitara) i Żaneta (perkusja). Grupa jest pod silnym wpływem rosyjskiej pieśniarki i poetki Janki Diagilewej, której teksty pojawiają się w ich utworach, podobnie jak np. Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej.

Debiutancki materiał Transloli to łącznie 10 kawałków, w większości rockowych i raczej utrzymanych w podobnej stylistyce. I szczerze mówiąc ciężko więcej o niej napisać – ot rock zagrany z pazurem dalekim od miałkości (czyli nie mdli), ale również nie porywający jakoś specjalnie. Zdecydowanie bardziej przypadły mi do gustu te bardziej dynamiczne momenty – przebojowy „Wilkołak” z jazgotem gitary, motoryczny „Rosnę Nisko” oraz „Spacer po torach”. Choć np. „Walentyna”, choć czadowa, to jednak trąci trochę tandetnym coverowaniem. Zdecydowanie na plus jedyny bardziej urozmaicony kawałek „Przyjdzie się odżegnać”, który nie dość, że wprowadza trochę świeżości, to zwraca uwagę ciekawym tekstem Diagilewej. Blado wypada przy tym banalny „Żelpen”, (jakiś taki żywiołakowy z płyty „Globalna Wiocha”) oraz zupełnie nijaki „Odrzucone elementy”.

Ale zakończymy na pozytywnie. Płytę zamyka kawałek trochę w stylu Kur – „Smutku mój” – piosenka, z którą utożsamić się może zapewne 90% Polaków, niezależnie od wieku i płci: „Przejebane, powtarzam do znudzenia te smutne słowa od nowa. Nikt nie wie jak mi jest chujowo„.

Translola swoja płytą świata nie zbawia, cztery litery pozostają na miejscu. Ale warto ten zespół znać, bo jeszcze może coś niegrzecznego sporządzić.

recenzja-sama

wywiady i reportaże

Wysokie obcasy na rockowych scenach, czyli głośny, gitarowy zgiełk i ostra jazda po bandzie z wrodzonym kobiecym wdziękiem i pazurem

Doktorantka warszawskiej SWPS, prawniczka, zwariowana licealistka i weteranka alternatywnej sceny. Łączy je jedno: miłość do ostrej muzyki, którą dzielą z innymi kobietami. Bez względu na to, czy to: rock, funk czy punk, nie wyobrażają sobie tego, by scenę dzielić z mężczyznami.

Historia pierwsza – Ewa, punk rock i praca u podstawJestem feministką, ale to nie znaczy, że jestem kobietą, która facetowi chce obciąć jego przyrodzenie – mówi Ewa Langer, brunetka o wyrazistej urodzie, basistka krakowskiej formacji Translola. – Mój feminizm jest inny. Pokazujący, że pewne rzeczy, które kiedyś były nie do pomyślenia, dziś są na wyciągnięcie ręki. A wszystkie ograniczenia, które mamy, są tylko w naszych głowach, bo ktoś nam je do nich włożył. Nie ma to nic wspólnego z walką, czy mówieniem, ze faceci są gorsi. To jest bez sensu. Tu chodzi o wsparcie.

Wspiera w praktyce. To ona stoi za Transmissją. Kobiecym festiwalem, na którym od czterech lat występują: folkowe diwy, raperki, songwriterki i punkowe anarchistki. Punka jest też sporo w muzyce i wizerunku Transloli. Na fotografiach umieszczonych na stronie internetowej cztery ostre dziewczyny w czarno-białych strojach. Poszarpane rajstopy, wytatuowana pierś, natapirowane włosy, czapka czerwonoarmisty.

Zaślubiłam wilkołaka,
ciało moje porasta sierścią krzyczę z przerażenia
(…)
W nocy pije krew
krzyczę z przerażenia
WilkołakEwa grała ostro już w latach 90., w legendarnym w niektórych kręgach zespole PRL. Później była dziesięcioletnia przerwa. Opieka nad dwójką synów. Epizod w offowym teatrze Eloe, aż w końcu w 2008 roku pojawia się Translola i stanowiący jej nieodłączną cześć Transeatern Underground.

To projekt przybliżający twórczość zmarłej 21 lat temu Janki Diagilewej, rosyjskiej pieśniarki i poetki. (Genialna. Jej teksty oprócz tego, że były antyreżimowe, opisywały też jej osobiste problemy, samotność i lęk).

Od początku było założenie, że to ma być mocne, gitarowe granie – podkreśla basistka. Ostra jest nie tylko hałaśliwa nawałnica gitarowych riffów Walentyny czy Niedźwiedzia. W powietrzu iskrzy też w sali prób w podziemnych garażach krakowskiego hotelu Forum. – Ostatnio pokłóciłyśmy się o okładkę płyty. Nie wiedziałyśmy, co ma na niej być. Nie było już na nią pieniędzy. Mój przyjaciel, który robił nam stronę internetową, za darmo przygotował projekt, który nie spodobał się gitarzystce. Nie miałyśmy kontrpropozycji, a trzeba było płytę skończyć. Uparłam się i postawiłam na swoim – opowiada, ale od razu zastrzega, że w żeńskim składzie, więcej jest demokracji niż w mieszanym. – Bo faceci często chcą być liderami – tłumaczy.

W tle portret na ścianie, morda Dzierżyńskiego.
To za nasze spacery sprawiedliwa kara.
To za nasze występki jest najlepsza kara.
I za wzdłuż szyn spacery zabiją nas zaraz
Spacer po torachArtystyczne spory nie przesłaniają celu. – Gdy pracujemy, jesteśmy bardzo profesjonalne. Gdy umawiamy się na próbę lub na koncert, jesteśmy bardzo punktualne. W studiu, byłyśmy przygotowane do nagrań. To była szybka i zdyscyplinowana praca. Każda wiedziała, co ma zagrać i jak ma zagrać. Tą dyscyplinę bardzo sobie cenię w moich dziewczynach – podkreśla liderka zespołu

Translola ciężko pracuje, bo chce zaistnieć. Ale nie zamierza iść na skróty. Nie pójdzie do telewizyjnego talent show. Ale chętnie zagra na Przystanku Woodstock. W CV ma już ponad 200 zagranych koncertów. M.in. z New Model Army i jako gość specjalny 25-lecia Sztywnego Pala Azji. – Tłuczemy się po tych małych klubach w Bieszczadach. Jednego dnia przychodzi sto osób, drugiego 25. Na ostatniej trasie grałyśmy w Berlinie. Jechałyśmy z Poznania, bardzo zmęczone, a przyszło 35 osób. To była ostatnia sztuka, więc od razu długa droga do domu. To może być frustrujące i męczące. Ale wierzę, że to w końcu przyniesie efekt. Chodzi o pracę u podstaw – podkreśla Langer.

Ostre dziewczyny grają ostrą muzykę.
Fot. Translola

Praca u podstaw to też Rock Camp For Girls. – Przez tydzień kobiety uczą dziewczynki, jak założyć zespół rockowy. Oprócz nauki gry na instrumentach, wymyślają teksty, piosenki, tworzą plakat, logo grupy i po tygodniu intensywnej, zespołowej pracy, całość wieńczy koncert – opowiada Langer.

W tym roku, po raz pierwszy taki obóz był w Polsce. W Poznaniu dziewczyny w wieku od 14 do 19 lat założyły cztery zespoły. Ewa uczyła gry na basie. Z basistką jednego z nich Black Poison – (Bardzo zdolna – mówi Ewa) – która pisze swoje teksty i muzykę, basistka Transloli ma kontakt do tej pory.

Translola hałasuje w Niedźwiedziu:

Już wiadomo, że będą kolejne. – Chcę rozprzestrzeniać ideę kobiecego grania. Ale konkretnie. Nie tylko mówić o tym, jak fajnie jest grać, ale zrobić coś konkretnego, by zdolne dziewczyny postawiły pierwsze kroki i zaczęły grać – zapowiada Langer.

11 października 2012

I już po trasie promującej, naszą właśnie upieczoną, gorącą płytę o wdzięcznym tytule TRANSLOLA.Trasa obejmowała Wawę, Bielsko Białą,Szklarską Porębe, Goerlitz, Poznań, Berlin i jeszcze raz Poznań.Ostatni koncert odwołałyśmy.Gościnnie grała z nami Siwa, gitarzystka i basistka takich składów jak Masskotki czy Miraż.Tym razem udało nam się nie pokłócić w trakcie,dopiero po, już w Kraku doszło do kolizji.Znów zastanawiałam się nad fenomenem kobiecych składów. Pojawia się ich coraz więcej, ale padają jeden po drugim z bliżej nieokreślonych powodów-patrz Rajstopy Heleny np,albo Betty Be, a szkoda wielka szkoda.No więc nam udaje się trwać na posterunku,Niedługo będziemy weterankami babskiego grania:)Wracając do płyty,to można ją kupić,póki co wchodząc na naszą strone fb i zgłaszając chęć zakupu.

Cena regulowana-miedzy 25 zł  a 50 zł

O okładkę do tej naszej pierwszej płyty też zdążyłyśmy się pokłócić,ale postawiłam na swoim i jest.

Wielkie dzięki Rafał!!!Rafał Kijas Szincza, projektował okładkę a ja teraz jego twórczość promuję.Niżej  foty z trasy

Wróciłyśmy z trasy po Bieszczadach

Wróciłyśmy z trasy po Bieszczadach. Niestety nie doszło do finałowego koncertu w więzieniu.Koncert miał być dla Kwaska,ale po pierwsze okazało się,że trzy dni przed koncertem został urlopowany,czyżby z powodu,że miałyśmy zagrać w więzieniu w jego sprawie???A po drugie,przed wejściem przebadali alkomatem.HA!!!Okazało się to zgubne dla sprawy,bo jedna z nas, miała nieco promili po wcześniejszym,wieczornym koncercie.Gdybyśmy wiedziały,ale nikt nas nie uprzedził,BYŁYBYŚMY TRZEŹWE JAK….

PRZEJEBANE – chciało mi się krzyczeć słowami poetki, Janki oczywiście

Tak mi było przykro,z powodu tych chłopaków zamkniętych w swoich celach,czekających na koncert, naprawdę straszny,cholerny dóółł.

Wszystkie inne koncerty naprawdę fajne. Dzięki wszystkim za ciepłe, nawet ośmieliłabym się powiedzieć żywiołowe  przyjęcie, szczególnie w Sanoku-PaniK  i Wetlinie- Bazie Ludzi z Mgły.Ewa, załączam parę fotek ilustrujących

Pierwszym newsem:) jest to,że właśnie nagrałyśmy płytę która ukaże ukaże się na początku jesieni,ale już teraz gramy koncerty promujące nasze nowe piosenki.Trzy z nich są na stronie i można posłuchać.Płytę nagrywałyśmy w studio u Artura Gasika a mixowałyśmy w studio u Smoka.Pieniądze zdobyłyśmy dzięki życzliwości i wsparciu przyjaciół,którym bardzo za tę pomoc dziękujemy.

Drugim newsem:) jest to,że za chwilę wyjeżdżamy w trasę po Bieszczadach i jak zwykle przy okazji koncertów bardzo się ekscytujemy,szczególnie,że finałowy koncert zagramy w Zakładzie Karnym w Uhercach Mineralnych.To będzie koncert dla Kwaska,muzyka,gitarzysty Kultu,Elektrycznych Gitar,PRL,osadzonego w wiezieniu w Uhercach na 6 lat.

http://www.cgm.pl/aktualnosci,24545,translola_zagra_dla_kwaska,news.html

Tutaj link do petycji w sprawie ułaskawienia

:http://www.petycje.pl/petycja/8691/uwolnic_rafala_kwazniewskiego!.html

Można podpisać i w ten sposób pomoc Rafałowi,we wcześniejszym wyjściu z Zakładu Karnego.

A tutaj parę fotek z trasy po Niemczech w czerwcu 2012

RECENZJA: Panie gromią panów

Jarek Szubrycht w dniu

06.12.2012

 W polskim punku zmiany. Panowie piszą książki, panie nagrywają muzykę. Po świetnej Nancy Regan równie udanie debiutuje Translola.

Kraków miał kiedyś silną scenę niezależną. Niezbyt liczną, ale pełną nietuzinkowych postaci i oryginalnych pomysłów. Jej główni animatorzy uznali jednak, że męska rzecz – być daleko. Maciej Maleńczuk wyprowadził się z miasta, w którym wódkę trzeba pić, do złotej budy „Pudelka”. Nie mylić z Püdelsami – to ci, co ganiają za własnym ogonem. Kwasek siedzi w więzieniu. Piotr Pawłowski wyemigrował na północ i ciężko pracuje w Stoczni. Zostały jeszcze Świetliki, ale przecież nigdy już nie nagrają takiej „Filandii”. Nigdy.

Na szczęście kobiety spod Wawelu dość mają wiernego czekania. Przejęły inicjatywę. W tym miejscu powinno nastąpić przedstawienie grupy Translola, ze szczególnym wskazaniem na Ewę Langer, liderkę formacji, ale lepiej zrobiła to ona sama, w wywiadzie udzielonym nam jeszcze przed debiutem płytowym swojej nowej grupy. Mógłbym też opowiedzieć to i owo o riot grrrl, bo porównanie narzuca się samo – z tym, że Ewa grała w te klocki zanim o amerykańskim ruchu ktokolwiek słyszał.

Przejdę więc do konkretów, bo i Translola nie owija w bawełnę – płyta zawiera 10 piosenek, krótkich (jedna tylko wyrosła na ponadtrzyminutowy epos) i po punkowemu konkretnych. Od nokautujących ciosów (po kontakcie z otwierającym płytę, rozhisteryzowanym „Wilkołakiem” długo będziecie zbierać szczękę z podłogi), przez garażową psychodelię (jasno świeci ta „Żarówka”) po piosenki pokryte grubym kocem melancholii, żeby nie powiedzieć rezygnacji („Żelpen”). A na koniec przebój „Smutku mój” – znam skądś ten riff! – z równie chwytliwym, co wulgarnym tekstem. Wybaczcie więc, że nie zacytuję, ale powiem tylko, że gdyby ta piosenka pojawiła się, kiedy chodziłem do ogólniaka, pamiętalibyśmy ją dzisiaj wszyscy jako jeden z pokoleniowych hymnów. Czy w 2012 roku Translola może mieć podobną siłę rażenia? Czy w ogóle kategoria pokoleniowego hymnu w czasach tak rozproszkowanej sceny muzycznej i niesprecyzowanych gustów ma jeszcze rację bytu?

Zostawmy te rozważania za inną okazję, bo czas na łyżkę dziegciu. Jedyne, co mnie w „Transloli” mierzi, to wrażenie, że dziewczyny próbowały zbyt wiele srok złapać za ogon, zbyt wiele spraw załatwić na jednej, trwającej niewiele ponad pół godziny płycie. Kompozycje są, jak już wspomniałem, zróżnicowane, ale dobrze się uzupełniają, muzyka ma mocne, smacznie jazgotliwe brzmienie, a Gabriela Ganczarska jest niezłą wokalistką i jeszcze lepszą interpretatorką – niestety, wszystko rozjeżdża się na poziomie tekstów. Bo jak się ma ujmująca, naiwna prostota „Żelpen” do barwnej metaforyki Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej, a jedno i drugie do gorzkich, w punkt celnych obserwacji Janki Diagilewej, kultowej (i – niestety – tragicznej) postaci rosyjskiej alternatywy? Wszystko się zgadza w obrębie każdej piosenki z osobna, ale gdy zestawić je całość, jaką jest płyta – trochę za gwałtowne, jak na możliwości mojego żołądka, zakręty bierze ten rollercoaster.

Wnioski nasuwają się same. Poproszę, święty Mikołaju, o płytę Transloli z w pełni autorskim materiałem. A potem o taką, która zawierać będzie wyłącznie reinterpretacje godnej szerokiego upowszechniania twórczości Diagilewej. I o jeszcze jedną – z uzbrojonymi w punkową energię wierszami Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej. Wtedy przestanę się czepiać.

Płytę można kupić, póki co wchodząc na naszą stronę fb i zgłaszając chęć zakupu.

Cena regulowana-miedzy 25 zł  a 50 zł

Największe nadzieje sceny muzycznej w Krakowie

MUZYKA. Typujemy pięciu młodych wykonawców, którzy są na najlepszej drodze do odniesienia dużego sukcesu w branży muzycznej: Translola, Camero Cat, Bad Light District, Sound Q, Eltron John

Ponieważ w Krakowie nie ma żadnych wytwórni płytowych, a największe rozgłośnie radiowe nastawione są na komercyjną działalność, rynek muzyczny rozwija się tutaj wolniejszym rytmem.

Na początku obecnej dekady pojawiło się jednak kilku ciekawych wykonawców różnych gatunków, którzy mają duże szanse zaistnieć szerzej w polskim show-biznesie.

Translola

Już sam fakt, że zespół tworzą same dziewczyny, zwraca uwagę. Niewiele na naszej scenie znajdziemy tego typu projektów. A do tego Translola nie wykonuje słodziutkich piosenek o miłości, tylko gra ostrego punka z tekstami, które mówią o najbardziej bolesnych sprawach dla każdego człowieka. Połączenie kobiecej wrażliwości z surową energią owocuje rzadką w muzyce rockowej kombinacją, docenioną już nie tylko w kraju, ale i poza jego granicami.

Zespół powołała do życia basistka Ewa Langer, znana z grupy PRL. Wraz z koleżankami wystąpiła już w wielu klubach Polski (też w bieszczadzkim więzieniu), ale również w Niemczech, Irlandii i w Rosji. Ta ostatnia podróż była szczególnie ważna dla grupy, ponieważ ma ona w swym repertuarze polskie wersje piosenek nieżyjącej poetki Janki Diagilewej.

Translola właśnie opublikowała swój długo oczekiwany debiutancki album. Zawiera on solidną dawkę energetycznego punka podrasowanego na nieco psychodeliczną modłę.