All posts in Listopad 2012

wywiady i reportaże

Wysokie obcasy na rockowych scenach, czyli głośny, gitarowy zgiełk i ostra jazda po bandzie z wrodzonym kobiecym wdziękiem i pazurem

Doktorantka warszawskiej SWPS, prawniczka, zwariowana licealistka i weteranka alternatywnej sceny. Łączy je jedno: miłość do ostrej muzyki, którą dzielą z innymi kobietami. Bez względu na to, czy to: rock, funk czy punk, nie wyobrażają sobie tego, by scenę dzielić z mężczyznami.

Historia pierwsza – Ewa, punk rock i praca u podstawJestem feministką, ale to nie znaczy, że jestem kobietą, która facetowi chce obciąć jego przyrodzenie – mówi Ewa Langer, brunetka o wyrazistej urodzie, basistka krakowskiej formacji Translola. – Mój feminizm jest inny. Pokazujący, że pewne rzeczy, które kiedyś były nie do pomyślenia, dziś są na wyciągnięcie ręki. A wszystkie ograniczenia, które mamy, są tylko w naszych głowach, bo ktoś nam je do nich włożył. Nie ma to nic wspólnego z walką, czy mówieniem, ze faceci są gorsi. To jest bez sensu. Tu chodzi o wsparcie.

Wspiera w praktyce. To ona stoi za Transmissją. Kobiecym festiwalem, na którym od czterech lat występują: folkowe diwy, raperki, songwriterki i punkowe anarchistki. Punka jest też sporo w muzyce i wizerunku Transloli. Na fotografiach umieszczonych na stronie internetowej cztery ostre dziewczyny w czarno-białych strojach. Poszarpane rajstopy, wytatuowana pierś, natapirowane włosy, czapka czerwonoarmisty.

Zaślubiłam wilkołaka,
ciało moje porasta sierścią krzyczę z przerażenia
(…)
W nocy pije krew
krzyczę z przerażenia
WilkołakEwa grała ostro już w latach 90., w legendarnym w niektórych kręgach zespole PRL. Później była dziesięcioletnia przerwa. Opieka nad dwójką synów. Epizod w offowym teatrze Eloe, aż w końcu w 2008 roku pojawia się Translola i stanowiący jej nieodłączną cześć Transeatern Underground.

To projekt przybliżający twórczość zmarłej 21 lat temu Janki Diagilewej, rosyjskiej pieśniarki i poetki. (Genialna. Jej teksty oprócz tego, że były antyreżimowe, opisywały też jej osobiste problemy, samotność i lęk).

Od początku było założenie, że to ma być mocne, gitarowe granie – podkreśla basistka. Ostra jest nie tylko hałaśliwa nawałnica gitarowych riffów Walentyny czy Niedźwiedzia. W powietrzu iskrzy też w sali prób w podziemnych garażach krakowskiego hotelu Forum. – Ostatnio pokłóciłyśmy się o okładkę płyty. Nie wiedziałyśmy, co ma na niej być. Nie było już na nią pieniędzy. Mój przyjaciel, który robił nam stronę internetową, za darmo przygotował projekt, który nie spodobał się gitarzystce. Nie miałyśmy kontrpropozycji, a trzeba było płytę skończyć. Uparłam się i postawiłam na swoim – opowiada, ale od razu zastrzega, że w żeńskim składzie, więcej jest demokracji niż w mieszanym. – Bo faceci często chcą być liderami – tłumaczy.

W tle portret na ścianie, morda Dzierżyńskiego.
To za nasze spacery sprawiedliwa kara.
To za nasze występki jest najlepsza kara.
I za wzdłuż szyn spacery zabiją nas zaraz
Spacer po torachArtystyczne spory nie przesłaniają celu. – Gdy pracujemy, jesteśmy bardzo profesjonalne. Gdy umawiamy się na próbę lub na koncert, jesteśmy bardzo punktualne. W studiu, byłyśmy przygotowane do nagrań. To była szybka i zdyscyplinowana praca. Każda wiedziała, co ma zagrać i jak ma zagrać. Tą dyscyplinę bardzo sobie cenię w moich dziewczynach – podkreśla liderka zespołu

Translola ciężko pracuje, bo chce zaistnieć. Ale nie zamierza iść na skróty. Nie pójdzie do telewizyjnego talent show. Ale chętnie zagra na Przystanku Woodstock. W CV ma już ponad 200 zagranych koncertów. M.in. z New Model Army i jako gość specjalny 25-lecia Sztywnego Pala Azji. – Tłuczemy się po tych małych klubach w Bieszczadach. Jednego dnia przychodzi sto osób, drugiego 25. Na ostatniej trasie grałyśmy w Berlinie. Jechałyśmy z Poznania, bardzo zmęczone, a przyszło 35 osób. To była ostatnia sztuka, więc od razu długa droga do domu. To może być frustrujące i męczące. Ale wierzę, że to w końcu przyniesie efekt. Chodzi o pracę u podstaw – podkreśla Langer.

Ostre dziewczyny grają ostrą muzykę.
Fot. Translola

Praca u podstaw to też Rock Camp For Girls. – Przez tydzień kobiety uczą dziewczynki, jak założyć zespół rockowy. Oprócz nauki gry na instrumentach, wymyślają teksty, piosenki, tworzą plakat, logo grupy i po tygodniu intensywnej, zespołowej pracy, całość wieńczy koncert – opowiada Langer.

W tym roku, po raz pierwszy taki obóz był w Polsce. W Poznaniu dziewczyny w wieku od 14 do 19 lat założyły cztery zespoły. Ewa uczyła gry na basie. Z basistką jednego z nich Black Poison – (Bardzo zdolna – mówi Ewa) – która pisze swoje teksty i muzykę, basistka Transloli ma kontakt do tej pory.

Translola hałasuje w Niedźwiedziu:

Już wiadomo, że będą kolejne. – Chcę rozprzestrzeniać ideę kobiecego grania. Ale konkretnie. Nie tylko mówić o tym, jak fajnie jest grać, ale zrobić coś konkretnego, by zdolne dziewczyny postawiły pierwsze kroki i zaczęły grać – zapowiada Langer.

11 października 2012

I już po trasie promującej, naszą właśnie upieczoną, gorącą płytę o wdzięcznym tytule TRANSLOLA.Trasa obejmowała Wawę, Bielsko Białą,Szklarską Porębe, Goerlitz, Poznań, Berlin i jeszcze raz Poznań.Ostatni koncert odwołałyśmy.Gościnnie grała z nami Siwa, gitarzystka i basistka takich składów jak Masskotki czy Miraż.Tym razem udało nam się nie pokłócić w trakcie,dopiero po, już w Kraku doszło do kolizji.Znów zastanawiałam się nad fenomenem kobiecych składów. Pojawia się ich coraz więcej, ale padają jeden po drugim z bliżej nieokreślonych powodów-patrz Rajstopy Heleny np,albo Betty Be, a szkoda wielka szkoda.No więc nam udaje się trwać na posterunku,Niedługo będziemy weterankami babskiego grania:)Wracając do płyty,to można ją kupić,póki co wchodząc na naszą strone fb i zgłaszając chęć zakupu.

Cena regulowana-miedzy 25 zł  a 50 zł

O okładkę do tej naszej pierwszej płyty też zdążyłyśmy się pokłócić,ale postawiłam na swoim i jest.

Wielkie dzięki Rafał!!!Rafał Kijas Szincza, projektował okładkę a ja teraz jego twórczość promuję.Niżej  foty z trasy